Do tragedii doszło około godziny 9.30 na terenie opactwa przy ul. Benedyktyńskiej. Według ustaleń służb napastnik zaatakował nożem pięć osób. Poszkodowani trafili do szpitali.
Donald Tusk: sprawca odpowie z całą surowością prawa
Do wydarzeń odniósł się premier Donald Tusk. Poinformował o zatrzymaniu podejrzanego i zapowiedział konsekwencje prawne.
„Morderca z Jarosławia jest w rękach Polskiej Policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku” - napisał premier.
Karol Nawrocki składa kondolencje
Głos zabrał również prezydent Karol Nawrocki. W swoim komunikacie odniósł się przede wszystkim do śmierci jednego z duchownych oraz stanu pozostałych poszkodowanych.
„Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie. Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia” - przekazał prezydent.
Nawrocki podkreślił również znaczenie wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia oraz zapewnienia bezpieczeństwa.
Wołodymyr Zełenski: „Jesteśmy wstrząśnięci tym złem”
Na tragedię zareagował także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Odniósł się do faktu, że podejrzanym o atak jest obywatel Ukrainy.
„W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem” - napisał Zełenski.
Ukraiński prezydent zaznaczył, że sprawca powinien ponieść pełną odpowiedzialność za swoje czyny.
„Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności” - dodał.
Śledztwo w sprawie ataku
Zatrzymany 31-latek pozostaje w dyspozycji śledczych. Policjanci zabezpieczają materiał dowodowy, a śledztwo ma wyjaśnić dokładny przebieg ataku oraz motyw działania podejrzanego.
Według dotychczasowych ustaleń mężczyzna przed zdarzeniem przebywał w Niemczech i w nocy przyjechał do Polski.
Sprawą zajmują się organy ścigania. Kluczowe dla postępowania będzie ustalenie motywów działania podejrzanego oraz dokładnego przebiegu wydarzeń na terenie jarosławskiego opactwa.

Napisz komentarz
Komentarze