Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 kwietnia 2026 13:31
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Rzecha już nie taka zielona! Rzeszów dostał muralowy zastrzyk energii

Podziel się
Oceń

Koniec z monotonią przy ulicy Rzecha – przestrzeń zmieniła się nie do poznania. W minioną sobotę, 18 kwietnia 2026 roku, Rzeszów stał się areną wyjątkowego wydarzenia artystycznego. Festiwal Sztuki Ulicznej CANS LOVERS Street FEST x PODIUM przyciągnął mieszkańców oraz miłośników street artu, oferując widowisko pełne kolorów, energii i kreatywności.
Rzecha już nie taka zielona! Rzeszów dostał muralowy zastrzyk energii

Autor: Grzegorz Bukała/UM Rzeszowa

30 artystów, jeden temat: sport, ale na ścianie

Największą uwagę przyciągnął monumentalny mural, który powstał przy MB Parku Rzeszów, w bocznej drodze od ul. Załęskiej, równoległej do ul. Rzecha. Przestrzeń, która jeszcze niedawno była jedynie zielonym ekranem, zamieniła się w jedno z największych dzieł sztuki miejskiej w Rzeszowie. Za efekt odpowiadają artyści uczestniczący w festiwalu – i trzeba przyznać: zrobili to z rozmachem.

W wydarzeniu wzięło udział ponad 30 artystów z różnych części kraju, prezentujących szerokie spektrum stylów sztuki ulicznej. Motyw przewodni? Sport! Na ścianach pojawiły się dynamiczne kompozycje pełne ruchu, emocji i miejskiego pazura – od deskorolki po abstrakcyjne interpretacje rywalizacji.

DJ, deska i dobra energia

Festiwalowi towarzyszyła muzyka na żywo – DJ MRK zadbał o klimat, który trudno było zignorować. W międzyczasie uczestnicy mogli wskoczyć na deskę w strefie skate i spróbować swoich sił pod okiem instruktora. Były pierwsze próby, były też pierwsze upadki – ale przede wszystkim była dobra zabawa.

Organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych – dmuchańce i przestrzeń do wyszalenia się działały pełną parą. Dla tych, którym burczało w brzuchu, czekała strefa gastronomiczna – szybkie przekąski znikały równie szybko, jak powstawały kolejne fragmenty murali.

To dopiero rozgrzewka

Wydarzenie było przedsmakiem Podkarpackiego Festiwalu Sportowego i – jeśli to była tylko zapowiedź – można się spodziewać naprawdę mocnych wrażeń w najbliższym czasie.

Rzeszów pokazał, że potrafi bawić się sztuką, a przy okazji zmieniać miejską przestrzeń w coś, obok czego nie da się przejść obojętnie. Jeśli ktoś jeszcze nie widział nowego muralu przy Rzecha – warto nadrobić. Bo to już nie jest zwykła ściana. To statement.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama