30 artystów, jeden temat: sport, ale na ścianie
Największą uwagę przyciągnął monumentalny mural, który powstał przy MB Parku Rzeszów, w bocznej drodze od ul. Załęskiej, równoległej do ul. Rzecha. Przestrzeń, która jeszcze niedawno była jedynie zielonym ekranem, zamieniła się w jedno z największych dzieł sztuki miejskiej w Rzeszowie. Za efekt odpowiadają artyści uczestniczący w festiwalu – i trzeba przyznać: zrobili to z rozmachem.
W wydarzeniu wzięło udział ponad 30 artystów z różnych części kraju, prezentujących szerokie spektrum stylów sztuki ulicznej. Motyw przewodni? Sport! Na ścianach pojawiły się dynamiczne kompozycje pełne ruchu, emocji i miejskiego pazura – od deskorolki po abstrakcyjne interpretacje rywalizacji.
DJ, deska i dobra energia
Festiwalowi towarzyszyła muzyka na żywo – DJ MRK zadbał o klimat, który trudno było zignorować. W międzyczasie uczestnicy mogli wskoczyć na deskę w strefie skate i spróbować swoich sił pod okiem instruktora. Były pierwsze próby, były też pierwsze upadki – ale przede wszystkim była dobra zabawa.
Organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych – dmuchańce i przestrzeń do wyszalenia się działały pełną parą. Dla tych, którym burczało w brzuchu, czekała strefa gastronomiczna – szybkie przekąski znikały równie szybko, jak powstawały kolejne fragmenty murali.
To dopiero rozgrzewka
Wydarzenie było przedsmakiem Podkarpackiego Festiwalu Sportowego i – jeśli to była tylko zapowiedź – można się spodziewać naprawdę mocnych wrażeń w najbliższym czasie.
Rzeszów pokazał, że potrafi bawić się sztuką, a przy okazji zmieniać miejską przestrzeń w coś, obok czego nie da się przejść obojętnie. Jeśli ktoś jeszcze nie widział nowego muralu przy Rzecha – warto nadrobić. Bo to już nie jest zwykła ściana. To statement.





Napisz komentarz
Komentarze