Do zdarzenia miało dojść około godziny 2:50 w nocy z piątku na sobotę (w zeszłym tygodniu). Monitoring zarejestrował dwie osoby, które pojawiły się na ogrodzonym terenie i przez pewien czas wykonywały prace porządkowe. Po wszystkim zniknęły, nie pozostawiając po sobie żadnych informacji ani śladów.
Internetowa sensacja
Informacja szybko rozeszła się wśród mieszkańców Rzeszowa. Pod postem pojawiły się setki komentarzy. Jedni chwalą anonimowych „nocnych czyścicieli” za obywatelską inicjatywę, inni zastanawiają się, czy była to spontaniczna akcja dwóch osób, czy może zaplanowana inicjatywa społeczna.
Nie brakuje też żartobliwych teorii. Wśród nich pojawiają się sugestie, że mógł to być ktoś, komu od dawna przeszkadzał widok zaniedbanego miejsca w centrum miasta, albo ktoś, kto nie chciał, aby turyści odwiedzający Rzeszów kojarzyli jeden z najbardziej znanych punktów miasta z brudem i nieporządkiem.
Niektórzy mieszkańcy nie kryli oburzenia.
- Rzeszowianie pytają, kiedy to stanie się normą… symbol Rzeszowa, centrum miasta, wizytówka w takich warunkach. Wstyd! – napisał jeden z komentujących.
Inni zwracali uwagę, że skoro ktoś prywatnie zdecydował się na sprzątanie, to świadczy to o problemie, z którym miasto nie radziło sobie od lat.
- Jeszcze powinien wystawić fakturę za usługę, skoro władze same doprowadziły do takiego syfu, stawiając barierki – ironizował kolejny użytkownik.
Głosy w obronie pomnika
W dyskusji pojawiły się także bardziej wyważone opinie. Część mieszkańców podkreślała, że niezależnie od kontrowersji wokół samego monumentu, jest on częścią historii miasta.
- Pomnik z czasów PRL, ale mimo wszystko niech stoi – to część historii Rzeszowa – napisała jedna z mieszkanek.
Nie zabrakło też humoru i miejskiej ironii.
- Niewidzialna ręka czynu rewolucyjnego dała znać o sobie? – żartował jeden z internautów.
„Cisi bohaterowie”?
Od lat mieszkańcy zwracali uwagę na problem zalegających pod pomnikiem nieczystości pozostawianych przez gołębie. Miejsce to znajduje się w samym sercu miasta, przy jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań, a sam pomnik jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów architektonicznych w regionie.
Dlatego wielu komentujących określa anonimowych sprawców mianem „cichych bohaterów”. Według nich ktoś wziął sprawy w swoje ręce i zrobił to, co należało.
Tajemnica pozostaje
Na razie nie wiadomo, kim były osoby widoczne na monitoringu ani co dokładnie skłoniło je do nocnej akcji sprzątania. Nikt nie przyznał się do „winy”, a całe zdarzenie zaczyna żyć własnym życiem w miejskich opowieściach i internetowych dyskusjach.
Czy była to spontaniczna akcja dwóch mieszkańców? A może symboliczny gest zwracający uwagę na problem utrzymania porządku w przestrzeni publicznej?
Jedno jest pewne – ta nocna akcja pod Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego może jeszcze długo pozostawać jedną z najbardziej intrygujących miejskich historii ostatnich lat w Rzeszowa.





Napisz komentarz
Komentarze