Moskiewski protest i polskie stanowisko ws. dekomunizacji
Rozbiórka obelisku ruszyła 22 września 2026 roku i od razu spotkała się z reakcją Ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce. Rosyjscy dyplomaci wydali oświadczenie, w którym wyrazili „stanowczy protest”, zarzucając polskiej stronie brak wcześniejszego powiadomienia o planowanych działaniach. W oficjalnym komunikacie Moskwa zażądała wstrzymania demontażu oraz przywrócenia obiektu do stanu pierwotnego, powołując się na dwustronne porozumienia dotyczące ochrony miejsc pamięci i określając działania polskich władz mianem „barbarzyńskiej polityki”.
Polskie władze oraz Instytut Pamięci Narodowej od lat konsekwentnie odrzucają tę narrację. IPN jednoznacznie wskazuje na propagandowy i symboliczny charakter obiektu, który od momentu odsłonięcia utrwalał narzuconą dominację sowiecką. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem obiekty gloryfikujące ustrój totalitarny musza zostać usunięte z przestrzeni publicznej, a apel o przyspieszenie tych procesów wystosowano do samorządów po rosyjskiej napaści na Ukrainę.
Figura zdemontowana. Część elementów trafi do muzeum i na cmentarz
Pierwszym kluczowym etapem prac budowlanych było usunięcie ważącej około 6,6 tony figury kobiety z dzieckiem, która znajdowała się na szczycie 8,5-metrowego obelisku. Wykonawca inwestycji, rzeszowska firma Transpama, wyburzy i wywiezie główną trzonową część konstrukcji, jednak wybrane elementy monumentu zostaną zachowane.
Zgodnie z przyjętym planem:
- Rzeźba wieńcząca pomnik zostanie przekazana do zbiorów Muzeum Techniki i Militariów w Rzeszowie.
- Płaskorzeźby zdobiące cokół trafią na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej.
- Urna z ziemią z pól bitewnych wraz z odpowiednią tablicą informacyjną znajdzie swoje miejsce w mogile zbiorowej Ofiar Terroru na cmentarzu Pobitno.
Znacznie niższe koszty niż przewidywano
Historia usuwania rzeszowskiego monumentu sięga 2018 roku, kiedy to radni Miejscy przyjęli uchwałę o jego likwidacji. Przez lata realizację formalności wstrzymywano, m.in. ze względu na wysokie szacunki finansowe – w debatach publicznych pojawiały się kwoty sięgające nawet 3 mln zł za kompleksowe przeniesienie obiektu.
Ostatecznie miasto zakontraktowało obecną operację demontażu na kwotę blisko 156 tys. zł. Wszystkie prace na Placu Ofiar Getta mają zakończyć się do końca listopada, co ostatecznie zamknie 75-letni rozdział obecności tego symbolu w centrum Rzeszowa.
Napisz komentarz
Komentarze