Do zdarzenia miało dojść około godz. 2.10-2.12. Jak wynika z zamieszczonego wpisu, jedna z osób miała wejść na prywatną posesję w rejonie szkoły. Przybyła od strony ul. Staczka, a następnie miała zostać spłoszona przez psy.
„Przyszedł od ul. Staczka, wszedł na posesję, jednak wystraszyły go psy i uciekł tyłem w stronę serwisówki” - relacjonuje mieszkanka.
W kolejnym wpisie pojawiła się informacja, że w okolicy mogły znajdować się co najmniej dwie osoby. Według tej relacji miały mieć na sobie kominiarki i rękawiczki.
Mieszkańcy sprawdzają monitoring
Informacja wywołała reakcję mieszkańców. W opublikowanym komunikacie zaapelowano do osób mieszkających w okolicy o sprawdzenie domowych kamer monitoringu, jeśli takie posiadają, oraz zwrócenie uwagi na otoczenie swoich posesji.
Na razie nie wiadomo, jaki był cel pojawienia się osób na prywatnych posesjach ani czy doszło do kradzieży lub innych przestępstw. Nie ma również potwierdzenia, czy wszystkie opisane przez mieszkańców osoby były ze sobą powiązane.
- Dzisiaj też ktoś chodził koło mojego domu, zadzwoniłem na policję...ale juz nikogo nie było - pisze jeden z mieszkańców na osiedlowej grupie w mediach społęcznościowych.
Mieszkańcy proszeni są o zachowanie ostrożności, zabezpieczenie posesji i zwrócenie uwagi na nietypowe zachowania w najbliższej okolicy. W przypadku zauważenia osób próbujących dostać się na prywatny teren warto nie podejmować samodzielnej interwencji i powiadomić policję.

Napisz komentarz
Komentarze