Według ustaleń sądu, mężczyzna dopuścił się przemocy wobec pokrzywdzonej, a następnie naraził ją na śmiertelne niebezpieczeństwo, wyrzucając ją z domu w środku zimy. Po jej śmierci dopuścił się również szczególnie drastycznych działań – rozczłonkował ciało i częściowo je spalił.
Zmiana kwalifikacji czynu
Choć początkowo prokuratura zarzucała Romanowi S. spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym, sąd pierwszej instancji przyjął łagodniejszą kwalifikację prawną. Uznał, że doszło do naruszenia zdrowia oraz narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia, a nie bezpośredniego spowodowania śmierci.
Za swoje czyny mężczyzna został skazany łącznie na 5 lat pozbawienia wolności.
Wielokrotne odwołania i ingerencja Sądu Najwyższego
Sprawa była rozpatrywana przez sądy różnych instancji przez kilka lat. Prokuratura dwukrotnie składała kasację do Sądu Najwyższego, który uchylał wcześniejsze wyroki i nakazywał ponowne rozpoznanie sprawy.
Dopiero 10 kwietnia 2026 roku Sąd Apelacyjny wydał ostateczne rozstrzygnięcie.
- Sąd Apelacyjny w zdecydowanej większości podzielił ustalenia sądu pierwszej instancji, uznając je za prawidłowe i znajdujące oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym – mówi rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, Ewa Preneta-Ambicka.
Co zmienił sąd apelacyjny?
Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy większość wcześniejszego wyroku, wprowadzając jedynie niewielkie korekty, mianowicie uchylił część zadośćuczynienia w kwocie 3 tys. zł i doprecyzował podstawy prawne dotyczące kary łącznej i jej wykonania.
W sprawie odpowiadał także Piotr K., któremu zarzucono niezawiadomienie organów ścigania o przestępstwie. Sąd jednak uznał, że brak było podstaw do przypisania mu winy i prawomocnie go uniewinnił.
Rzeczniczka sądu komentuje
Rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, SSA Ewa Preneta-Ambicka, podkreśliła znaczenie końcowego rozstrzygnięcia:
- Postępowanie w tej sprawie było wyjątkowo złożone i wymagało wielokrotnej analizy materiału dowodowego przez sądy różnych instancji.
Koniec wieloletniego procesu
Wyrok z 10 kwietnia 2026 roku kończy wieloletni proces, który budził duże emocje zarówno wśród mieszkańców regionu, jak i opinii publicznej. Sprawa pokazała, jak skomplikowane i czasochłonne mogą być postępowania karne w przypadkach wymagających szczegółowej analizy dowodów i wieloetapowej kontroli instancyjnej.
- Ostateczny wyrok uwzględnia zarówno ustalenia faktyczne, jak i wskazania Sądu Najwyższego dotyczące dalszego procedowania – zauważa Preneta-Ambicka.




![Strzały w galerii? Spokojnie – to tylko ćwiczenia. Kontrterroryści trenowali scenariusz „Active Shooter” [ZDJĘCIA] Strzały w galerii? Spokojnie – to tylko ćwiczenia. Kontrterroryści trenowali scenariusz „Active Shooter” [ZDJĘCIA]](https://static2.rzeszow-info.pl/data/articles/sm-4x3-strzaly-w-galerii-spokojnie-to-tylko-cwiczenia-kontrterrorysci-trenowali-scenariusz-active-shoo-1776061365.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze