Program, koordynowany przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, umożliwiał codzienne – od poniedziałku do piątku – skorzystanie z gorącego posiłku na jednym z czterech przystanków. W tym czasie wydano 6099 posiłków.
– Pomoc osobom w potrzebie jest zakodowana w naszej naturze. W Rzeszowie wiemy już, jak docierać do takich ludzi najskuteczniej. Autobus Ciepła sprawdza się co roku i jest nie tylko okazją do zjedzenia gorącego posiłku, ale również do spotkań. Daje osobom w kryzysie poczucie, że nie są same, że mogą na nas liczyć i nie muszą się wstydzić – podkreśla Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.
Jak dodaje, od początku działania programu wydano już ponad 30 tysięcy posiłków, a tylko w minionym sezonie ich przygotowanie kosztowało ponad 14 tys. zł.
– Serdecznie dziękuję wszystkim osobom zaangażowanym w tę szlachetną akcję – zaznacza prezydent.
Kuchnia, która pracowała bez przerwy
Za przygotowanie posiłków odpowiadało Rzeszowskie Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta. W jego siedzibie przy ul. Styki 21 działała również kuchnia stała, gdzie potrzebujący mogli liczyć na ciepłe jedzenie każdego dnia. Na jej funkcjonowanie miasto przeznaczyło ponad 56 tys. zł, co przełożyło się na blisko 22 tysiące wydanych posiłków.
Codziennie gotowano około 400 litrów zupy, z czego nawet 70–90 litrów trafiało do Autobusu Ciepła. Skala przedsięwzięcia robi wrażenie – tylko na jeden dzień potrzeba było m.in.:
- 140–160 kg ziemniaków,
- 20–25 kg mięsa,
- 35–40 kg ogórków kiszonych,
- 100–120 kg buraków,
- kilkudziesięciu kilogramów kaszy, ryżu czy roślin strączkowych.
Pomoc wykraczająca poza talerz zupy
Wsparcie dla osób w kryzysie bezdomności nie ograniczało się wyłącznie do wydawania jedzenia. MOPS prowadził również działania streetworkingowe – docierając do osób przebywających w altanach działkowych, pustostanach, parkach czy klatkach schodowych.
Najważniejszym elementem tej pracy była podstawowa opieka medyczna oraz informowanie o możliwościach dalszego wsparcia. Działania pracowników socjalnych uzupełniała współpraca ze Stowarzyszeniem Zupełne Dobro. Na ich całodobową działalność miasto przeznaczyło ponad 190 tys. zł.
„Drobny gest, dużo ciepła” – małe rzeczy, wielkie znaczenie
Istotnym elementem zimowej pomocy była także akcja „Drobny gest, dużo ciepła”, realizowana wspólnie przez miasto, MOPS oraz organizacje społeczne.
– Inicjatywa polegała na przekazywaniu rzeczy pierwszej zimowej potrzeby: czapek, szalików, skarpetek, osobom, które najbardziej tego potrzebowały. Zachęcaliśmy mieszkańców do dołączenia i przynoszenia ciepłych rzeczy. W tym przypadku drobny gest mógł nawet uratować komuś życie – mówi Krystyna Stachowska, zastępczyni prezydenta Rzeszowa.
Rzeszów nie zostawia nikogo samego
System wsparcia w Rzeszowie działa wielotorowo – od ciepłego posiłku, przez opiekę medyczną, aż po działania społeczne i zbiórki. Autobus Ciepła stał się nie tylko symbolem pomocy, ale też realnym narzędziem ratowania zdrowia i życia.
W mieście, gdzie – jak podkreślają jego władze – solidarność jest wartością praktykowaną na co dzień, nikt nie musi zostawać sam w najtrudniejszych momentach.





Napisz komentarz
Komentarze