Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 14 stycznia 2026 20:43
RZESZÓW INFO
Reklama

Zamiast kolejnego posta z pretensjami – łopata w ręce. Radny ze Słociny dał prosty przykład

Podziel się
Oceń

Zima w Rzeszowie trzyma mocno. Miasto od kilku dni przykrywa gruba warstwa śniegu, która z jednej strony cieszy oko, a z drugiej skutecznie komplikuje codzienne życie. Dojazd do pracy, szkoły czy na uczelnię bywa loterią, a spacer chodnikiem momentami przypomina slalom.
Zamiast kolejnego posta z pretensjami – łopata w ręce. Radny ze Słociny dał prosty przykład

Autor: Rafał Kulig - radny

Ratusz niemal codziennie informuje o działaniach służb. We wtorek magistrat przekazał, że drogi o najwyższym standardzie utrzymania, czyli te najbardziej obciążone ruchem i prowadzące m.in. do szkół, osiedli i przedszkoli, zostały posypane solą z dodatkiem chlorku wapnia, by ograniczyć ryzyko oblodzenia. Na papierze wszystko się zgadza, w terenie bywa różnie.

Telefony od mieszkańców nie ustają. Jedni mówią o nieodśnieżonych ulicach, inni o chodnikach, po których trudno przejść bez ryzyka upadku. Pojawiają się też sygnały, że pod śniegiem zniknęły przejścia dla pieszych i przystanki autobusowe.

Na tym tle wyróżnił się jeden z rzeszowskich radnych. Rafał Kulig, mieszkaniec osiedla Słocina, zamiast narzekać, postanowił po prostu działać. W poniedziałek, po pracy, wziął łopatę i sam odśnieżył przystanek autobusowy przy ul. św. Rocha.

fot. Rafał Kulig - radny

– Przystanek św. Rocha górka 09 przygotowany w pełni pod przyjęcie pasażerów autobusów linii 16, 36 i 49. Zapraszamy – mówił, pokazując zdjęcia oczyszczonej wiaty i peronu.

To miejsce, z którego codziennie korzysta wielu mieszkańców Słociny. Po intensywnych opadach było praktycznie zasypane, a dojście do autobusu stanowiło spore wyzwanie. Kilkadziesiąt minut pracy wystarczyło, by sytuacja się zmieniła.

Sam radny zwraca uwagę na coś, co w tej historii wybrzmiewa najmocniej.

– Ludzie są przyzwyczajeni, że skoro płacą podatki czy czynsz, to wszystko ma być zrobione – mówi. – A czasem wystarczy wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc sobie oraz innym.

Przy okazji Rafał Kulig skierował do kolegów z rady miasta prosty, choć wymowny apel.

– Gdyby pozostałych dwudziestu czterech radnych chwyciło za łopatę, mielibyśmy co najmniej dwadzieścia pięć odśnieżonych przystanków – wylicza.

fot. Rafał Kulig - radny

W czasie, gdy zima testuje cierpliwość mieszkańców i wydolność miejskich służb, ta historia pokazuje, że samorząd zaczyna się bardzo blisko. Czasem dokładnie tam, gdzie stoi przystanek autobusowy zasypany śniegiem.


Napisz komentarz

Komentarze

Pomian syn Edwarda 14.01.2026 15:52
Brawo Rafał i to jest nius. Reszta brać przykład.

Rzeszowianka 13.01.2026 20:09
Super przykład nie tylko dla radnych, ale i dla nas wszystkich. Takich właśnie ludzi nam trzeba. Oby tylko nie był to czyn jednorazowy.