W związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę około godz. 19 mieszkańcy województwa podkarpackiego otrzymali alert RCB ostrzegający przed zagrożeniem. O godz. 19.21 alert został odwołany. W przesłanym komunikacie poinformowano: „Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski”.
Polskie myśliwce i systemy obronne w gotowości
W związku z rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę polskie siły zbrojne postawiły w stan gotowości systemy obrony powietrznej. W polskiej przestrzeni powietrznej operowało również lotnictwo wojskowe.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że sytuacja była monitorowana, a polskie siły były przygotowane na ewentualne naruszenie granicy.
„Kolejny atak Rosji na zachodniej Ukrainie. Dron odrzutowy uderzył po stronie ukraińskiej ok. 2 km od przejścia granicznego z Polską w Dorohusku. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Nasze systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania” – przekazał szef MON.
Ewakuacja przejść granicznych
Jak wynika z informacji przekazanych PAP przez wójta Dorohuska Wojciecha Sawę, dron uderzył w pobliżu starego terminala, już po stronie ukraińskiej. Wcześniej w związku z zagrożeniem przeprowadzono ewakuację.
PAP podała, że po godzinie 17 wznowiono odprawy graniczne na przejściach w Dorohusku i Zosinie. Wcześniej ruch w tych miejscach został wstrzymany w związku z zagrożeniem.
Alarm dla mieszkańców
W związku z rosyjskim atakiem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało również alert do mieszkańców województwa lubelskiego. W komunikacie ostrzegano przed rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainie i informowano, że w polskiej przestrzeni powietrznej operuje lotnictwo.
Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez polskie służby. Najważniejsza informacja pozostaje taka, że rosyjski dron uderzył po stronie ukraińskiej i nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Rosyjski atak na zachodnią Ukrainę
28 września Rosja przeprowadziła ataki z wykorzystaniem środków napadu powietrznego na zachodnie regiony Ukrainy. W związku z zagrożeniem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło odpowiednie siły i środki.
W polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęło operowanie lotnictwo wojskowe. Jednocześnie naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Wojsko podkreśliło, że działania mają charakter prewencyjny i służą zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach znajdujących się w pobliżu zagrożonych obszarów.
Dron uderzył około 2 km od granicy
Szczególne znaczenie dla Polski miało zdarzenie w rejonie przejścia Dorohusk–Jagodzin. Według informacji przekazanych przez polskie Dowództwo Operacyjne rosyjski dron odrzutowy uderzył po ukraińskiej stronie, około dwóch kilometrów od polskiego przejścia granicznego w Dorohusku. Informację tę przekazał również minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski poinformował, że na ten moment nie ma informacji o wkroczeniu tego obiektu w polską przestrzeń powietrzną. Według wstępnych informacji dron miał trafić w cel w miejscowości Jagodzin, po ukraińskiej stronie granicy.
W związku z sytuacją w rejonie przejścia granicznego podjęto działania związane z bezpieczeństwem. Samo przejście Dorohusk–Jagodzin nie zostało uszkodzone.
Najpierw Lubelszczyzna, chwilę później Podkarpacie
Pierwsze ostrzeżenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa otrzymali mieszkańcy województwa lubelskiego. W związku z rozwojem sytuacji za wschodnią granicą niedługo później alert RCB został również wysłany do mieszkańców województwa podkarpackiego.
W komunikacie RCB poinformowano o rosyjskim ataku powietrznym na terytorium Ukrainy. „Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo” – przekazano mieszkańcom. RCB zaapelowało również o oczekiwanie na dalsze komunikaty.
Dla mieszkańców Podkarpacia informacja pojawiła się w szczególnie newralgicznym momencie, gdy rosyjskie środki napadu powietrznego były aktywne nad zachodnią Ukrainą, w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy.
Do mieszkańców obu województw trafiło ostrzeżenie:
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informowało, że sytuacja jest monitorowana, a mieszkańcy powinni oczekiwać kolejnych komunikatów.
To oznacza, że również na Podkarpaciu służby pozostają w podwyższonej gotowości ze względu na rozwój sytuacji za wschodnią granicą.
Zamknięto część przestrzeni powietrznej
Około godz. 16:47 Dowództwo Operacyjne informowało o zamknięciu przestrzeni powietrznej dla lotów tranzytowych nad województwami lubelskim i podkarpackim. Samoloty były kierowane bardziej na zachód.
Sytuacja wpłynęła także na funkcjonowanie regionalnych portów lotniczych. Czasowo ograniczono operacje na lotniskach w Rzeszowie-Jasionce i Lublinie.
Polska obrona powietrzna pozostaje w gotowości
Wojsko monitoruje sytuację i utrzymuje gotowość do natychmiastowej reakcji. Dzisiejsze działania są kolejnym przypadkiem, gdy rosyjskie ataki na zachodnią Ukrainę powodują uruchomienie polskiego systemu bezpieczeństwa powietrznego.
Dron uderzył w rejonie Jagodzina po stronie ukraińskiej, około 2 km od przejścia granicznego w Dorohusku.

Napisz komentarz
Komentarze