Tadeusz Władysław Lutak urodził się w 1917 roku w Żarnowej. Dorastał w odrodzonej Polsce i jako młody człowiek zdecydował się związać swoje życie ze służbą wojskową.
Trafił do 2. Batalionu Pancernego w Żurawicy. Przed wybuchem II wojny światowej służył w jednostkach pancernych. Brał udział w wydarzeniach związanych z zajęciem Zaolzia, Spisza i Orawy.
We wrześniu 1939 roku znalazł się wśród żołnierzy walczących w obronie kraju. Służył w 121. kompanii czołgów lekkich 10. Brygady Kawalerii gen. Stanisława Maczka.
Po dostaniu się do niewoli nie złożył broni. Uciekł z transportu i wrócił do rodzinnej Żarnowej.
W konspiracji przyjął pseudonim „Pancerz”
Po powrocie do rodzinnej miejscowości zaangażował się w działalność konspiracyjną. Od 1940 roku działał w Związku Walki Zbrojnej, a następnie w Armii Krajowej. Właśnie wtedy przyjął pseudonim „Pancerz”.
Był związany m.in. z grupą Stanisława Mikulskiego „Żmii” oraz strukturami organizacji wywiadowczo-dywersyjnej „Ruch”, działającej przy Inspektoracie Rzeszowskim AK.
Uczestniczył w działaniach wywiadowczych, sabotażowych i dywersyjnych. W 1944 roku został dowódcą drużyny dywersyjnej AK w Strzyżowie.
Minister obrony zdecydował o pośmiertnym awansie
W środę, 6 października, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o śmierci kpt. Tadeusza Lutaka i swojej decyzji o pośmiertnym awansowaniu go do stopnia podpułkownika.
– Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci kpt. Tadeusza Lutaka ps. „Pancerz”. Na wieczną wartę odszedł w wieku 109 lat żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia – przekazał minister obrony narodowej.
Kosiniak-Kamysz podkreślił również, że kpt. Lutak do końca pozostawał blisko wojska.
– Pan Kapitan do końca pozostawał blisko wojska. Spotkania z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej były żywą lekcją historii dla kolejnych pokoleń ludzi w mundurach. To świadectwo na zawsze pozostanie częścią żołnierskiej pamięci – napisał szef MON.
Minister poinformował również o pośmiertnym awansie.
– Podjąłem decyzję o awansowaniu kpt. Tadeusza Lutaka do stopnia podpułkownika – przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przez dziesięciolecia był świadkiem historii
Po wojnie rozpoczął kolejny etap swojego życia. Przez dziesięciolecia dzielił się wspomnieniami z okresu wojny i okupacji, spotykając się z młodzieżą, historykami, żołnierzami oraz mieszkańcami Podkarpacia.
Współpracował z Instytutem Pamięci Narodowej, uczestniczył w uroczystościach patriotycznych i opowiadał o swoich doświadczeniach związanych z Armią Krajową oraz Polskim Państwem Podziemnym.
Z biegiem lat jego świadectwo nabierało szczególnego znaczenia. Był przedstawicielem pokolenia, które doświadczyło odrodzenia Polski po 1918 roku, wojny, okupacji i działalności konspiracyjnej. Jego wspomnienia pozwalały kolejnym pokoleniom poznawać historię nie tylko z książek, ale również z perspektywy człowieka, który sam brał udział w opisywanych wydarzeniach.
„Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego”
W 2024 roku Sejmik Województwa Podkarpackiego przyznał Tadeuszowi Lutakowi Odznakę Honorową „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego”.
Wyróżnienie było wyrazem uznania dla jego wojennej służby, działalności na rzecz zachowania pamięci historycznej oraz wieloletniego zaangażowania w przekazywanie młodym ludziom wiedzy o losach pokolenia, które walczyło o niepodległość.
Odszedł człowiek, którego życie było częścią historii Polski
Kpt. Tadeusz Lutak „Pancerz” przeżył 109 lat. Jego życie obejmowało niemal całe stulecie polskich dziejów – od odrodzenia państwa polskiego, przez kampanię wrześniową i okupację, działalność konspiracyjną, aż po czasy współczesne.
Pozostawił po sobie nie tylko wojenny życiorys i odznaczenia, ale przede wszystkim wspomnienia. Przez lata przypominał, że za słowami „wojna”, „okupacja” czy „konspiracja” kryły się konkretne ludzkie losy, trudne decyzje i poświęcenie.
5 października odszedł żołnierz kampanii wrześniowej, żołnierz Armii Krajowej, konspirator, dowódca i świadek historii. Dzień później został pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika.

Napisz komentarz
Komentarze