Jak informuje PAP, w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele resortów edukacji, spraw wewnętrznych i administracji, zdrowia oraz cyfryzacji. Obecni byli także szefowie służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i przeciwdziałanie zagrożeniom w internecie.
Skala działań jest duża. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że do tej pory skontrolowano ponad 65 tys. szkół, a 117 osób zostało zatrzymanych. Sprawy są kierowane do prokuratury lub sądów rodzinnych.
Donald Tusk: „Mamy do czynienia z bardzo ponurą modą na przemoc”
Podczas odprawy premier zwrócił uwagę na narastającą fascynację przemocą, obserwowaną zarówno w Polsce, jak i w innych krajach. Jak przekazała PAP, Tusk zaznaczył, że na obecnym etapie nie ma podstaw, by mówić o działalności jednej, zorganizowanej na dużą skalę grupy, której celem byłoby wywoływanie poczucia zagrożenia.
– To są bardzo często zachowania spontaniczne, wynikające głównie z aktywności w sieci – tłumaczył szef rządu.
Premier wskazał również na zainteresowanie części młodych osób treściami nazistowskimi i materiałami przedstawiającymi przemoc z czasów II wojny światowej. Jego zdaniem problem ma szerszy wymiar społeczny i wiąże się między innymi z obecnością przemocy w popularnych grach oraz treściach internetowych.
Tusk podkreślił znaczenie współpracy rodziców, nauczycieli, policji i innych instytucji. Zaznaczył jednocześnie, że rząd nie zamierza wprowadzać radykalnych form cenzury internetu ani kontrolować szkół wyłącznie metodami policyjnymi.
Trzy grupy młodych ludzi pod obserwacją służb
Minister Marcin Kierwiński przedstawił trzy kategorie osób, na które zwracają uwagę służby monitorujące aktywność w sieci.
Pierwszą stanowią osoby wyraźnie zafascynowane przemocą i ideologią faszystowską. Druga grupa obejmuje osoby zainteresowane grami komputerowymi, które mogą czerpać z nich inspiracje do niebezpiecznych zachowań. Trzecią kategorię tworzą osoby reagujące na rozgłos wokół spraw dotyczących zagrożeń w szkołach, niekiedy tłumaczące swoje działania żartem.
Jak informuje PAP, szef MSWiA zaznaczył, że na tym etapie nie potwierdzono żadnych związków pomiędzy czterema ostatnimi przypadkami aktów agresji w szkołach.
To istotne rozróżnienie: podobny charakter zdarzeń lub ich nagłośnienie nie oznaczają automatycznie, że za poszczególnymi incydentami stoi ta sama grupa albo wspólny plan.
Noże, maczety i inne niebezpieczne przedmioty
Komendant główny policji gen. Marek Boroń poinformował podczas odprawy, że służby zabezpieczyły 110 niebezpiecznych przedmiotów, które młodzież próbowała wnosić do szkół.
Wśród nich znalazły się noże, maczety, pistolety na kulki, butelki z benzyną, zaostrzone przedmioty, śrubokręty i młotki.
Według PAP przedstawiciele policji i innych służb analizują zgromadzone informacje oraz sprawdzają sygnały dotyczące potencjalnych zagrożeń. Działania mają służyć zarówno zapobieganiu niebezpiecznym zdarzeniom, jak i ustalaniu odpowiedzialności osób, które podejmują takie działania.
ABW nie potwierdziła inspiracji ze strony obcego państwa
Do sprawy odniosła się również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wiceszefowa ABW płk Małgorzata Żochowska poinformowała, że analiza zdarzeń z poprzedniego tygodnia nie potwierdziła inspiracji ze strony państwowego aktora.
Jednocześnie ostrzegła, że narastające napięcie społeczne może zostać wykorzystane do destabilizacji państwa.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przekazał, że ABW wspiera działania policji, Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz NASK. Na potrzeby spraw dotyczących zagrożeń w szkołach i ich otoczeniu wydzielono dodatkowe siły i środki.
Jak informuje PAP, służby zajmują się również monitorowaniem procesów radykalizacji oraz przejawów ekstremizmu. Siemoniak przypomniał, że w ostatnich miesiącach dochodziło do zatrzymań młodych osób zafascynowanych ideologią nazistowską.
Rząd apeluje także do platform społecznościowych
W działania zaangażowany jest również resort cyfryzacji. Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował, że od czwartku służby działają w trybie alarmowym. Zwrócił przy tym uwagę na odpowiedzialność platform społecznościowych za reagowanie na niebezpieczne treści.
– Bez mocnego przekazu dla platform społecznościowych w sprawie usuwania treści, trudno będzie też pomagać rodzicom – podkreślił.
Współpraca z serwisami internetowymi ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy w sieci pojawiają się materiały gloryfikujące przemoc, treści ekstremistyczne lub komunikaty mogące wywoływać niepokój wśród uczniów, rodziców i pracowników szkół.
Kontrole będą kontynuowane
Działania policji w placówkach oświatowych mają być kontynuowane w niedzielę oraz w kolejnych dniach. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa uczniom, nauczycielom i pozostałym pracownikom szkół.
Rząd i służby podkreślają znaczenie szybkiego reagowania na sygnały o możliwych zagrożeniach. Równie ważne pozostają rozmowy z dziećmi i młodzieżą o tym, jakie treści oglądają w internecie, oraz zgłaszanie niepokojących zachowań odpowiednim instytucjom.
Z przedstawionych podczas odprawy informacji wynika, że sytuacja jest traktowana poważnie, ale służby rozróżniają potwierdzone zagrożenia od działań podejmowanych dla żartu lub rozgłosu. W ocenie rządu skuteczna reakcja wymaga współpracy instytucji państwowych, szkół, rodziców i firm prowadzących platformy internetowe.

Napisz komentarz
Komentarze