Kiedy reklama przekracza granicę? Pasiaki, alkohol w tubkach i „bombowe” pierogi po alarmach
Szokować, prowokować, wywoływać emocje i za wszelką cenę przyciągać uwagę – tak działa shockvertising. Problem zaczyna się wtedy, gdy marketing przestaje być jedynie odważny czy nietypowy, a zaczyna wykorzystywać ludzkie lęki, społeczne traumy albo symbole, które dla wielu osób mają szczególnie bolesne znaczenie. O tym, gdzie przebiega granica etyki w reklamie, rozmawiamy z dr Barbarą Przywarą, prorektorem ds. Nauczania w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
Wczoraj, 15:05
1